UWAGA! Informujemy, iż Infolinia Geis PL w dniu 3 grudnia br. w godzinach 10:45-15:30 będzie nieczynna. Czasowe wyłączenie spowodowane będzie przerwą techniczną. Za utrudnienia przepraszamy, Centrum Obsługi Klienta.

Staramy się bardziej

9.4.2018

Z Adamem Kwiatkowskim, Dyrektorem Zarządzającym Geis Polska – o tym, jaką drogą w dzisiejszym świecie może podążać operator logistyczny, oraz jakie znaczenie ma długa historia firm – rozmawiał Krzysztof Pograniczny

Krzysztof Pograniczny: Mam duży szacunek dla firm logistycznych z długoletnią, wielopokoleniową tradycją i historią. Na przykład wystarczy sobie wyobrazić, że gdy w Polsce w latach 70. był w zasadzie jeden słuszny przewoźnik, Geis już wysyłał ładunki do Singapuru. Czy w logistyce historia firmy jest handicapem, który procentuje i daję przewagę?

AK

Adam Kwiatkowski: Myślę, że nie tylko w logistyce długa histo­ria firmy jest czynnikiem bardzo istotnym rynkowo. Wieloletnia obecność na rynku to sygnał i dla klientów, i dla podwykonawców, a także dla pracowników, że je­steśmy profesjonalistami, że umiemy z sukcesem zarządzać firmą w każdym otoczeniu makro- i mikroekonomicznym. Gdyby było inaczej, firma nie kontynuowałaby działalności przez tyle lat, nie rozwijałaby się. Wieloletnia obecność na rynku, z jednej strony, jest dla naszych kontrahentów gwarancją tego, że mają do czynienia z partnerem silnym i wiarygodnym, z drugiej – długoletnia tradycja też jest zobowiązaniem. Świetnie było to widać choćby w przypadku polskich firm, które Grupa Geis kupiła w roku 2015, a zmiany ich nazw dokonano dopiero w 2017 r., gdy właściciele Grupy uznali, że przedsiębiorstwa w Polsce osiągnęły już taki etap rozwoju, że można je uznać za pełnoprawnych członków Grupy Geis i potwierdzić to zmianą nazwy na Geis PL i Geis Parcel PL.

– Skąd wzięło się tak silne zainteresowanie i zaangażowanie firmy na rynkach czeskim i słowackim? Co było w tym regionie tak atrakcyjnego, że skierowano wysiłki na rozwój usług właśnie tam?

– Trudno mi się wypowiadać w imieniu właścicieli Grupy Geis, ale jestem sobie w stanie wyobrazić, że pod koniec lat 90., gdy Geis jako marka pojawił się w Czechach, był to rynek bardzo atrakcyjny pod względem przyszłego rozwoju, a jednocześnie już stabilny i obliczalny pod względem regulacji formalno-prawnych – w porównaniu z innymi rynkami dawnego tzw. bloku wschodniego najprawdopodobniej najbardziej zbliżony pod tym względem do krajów Europy Zachodniej. Otwarcie własnej firmy na Słowacji w 2006 r. było naturalną konsekwencją obecności Grupy Geis w Czechach.

– Polska stosunkowo późno znalazła się w orbicie zainteresowań operatora. Dlaczego tak się stało i czy efektem tego była konieczność akwizycji, a nie naturalnego rozwoju?

– To nie było tak, że Polska znalazła się w kręgu zainteresowań Grupy Geis dopiero w roku 2013, gdy doszło do pierwszych akwizycji. Grupa Geis w Polsce była obecna już wcześniej, bo od 2006 r., a to za sprawą Geis Cargo International Poland, firmy zajmującej się organizacją transportu lotniczego i morskiego. Następnie – po tym jak Geis osiągnął pozycję lidera rynku TSL w Czechach i na Słowacji – firma zaczęła się interesować również największym w tym rejonie rynkiem polskim i szukać okazji oraz najlepszego sposobu do pojawienia się również tutaj. Wejście na rynek przez akwizycję wydawało się jedyną możliwością zaistnienia na rynku „od zaraz”, budowanie od podstaw własnej sieci dystrybucyjnej, czy to w produkcie paczkowym, czy paletowym w momencie, gdy Geis wchodził ze swoimi usługami na rynek Polski, mogło okazać się zadaniem bardzo kosztownym i mocno rozciągniętym w czasie, a priorytetem było posiadanie własnych sieci dystrybucyjnych już gotowych do działania i obsługi klientów.

– Akwizycje wpisane są w historię Geis. Czy one mają charakter strategiczny, czy po prostu są efektem równowagi biznesowej, naturalnego przejmowania jednych firm przez inne?

– Akwizycje, zawłaszcza takie jak te przed laty w Czechach czy na Słowacji i ostatnio w Polsce, mają zawsze charakter strategiczny – ich celem jest szybkie wejście na rynek nowej firmy i uzyskanie w bardzo krótkim czasie, niemal natychmiast, zdolności konkurowania z innymi operatorami już działającymi na rynku. Oczywiście firmy przejmują inne z różnych powodów i w różnych celach: aby przejąć część klientów i umocnić swoją pozycję na rynku, aby – brzydko mówiąc – pozbyć się konkurenta, aby rozszerzyć paletę produktów i usług czy – jak w przypadku Grupy Geis – aby wejść na nowy rynek. Niezależnie od charakteru przejęcia, są to dla firmy przejmującej zawsze decyzje strategiczne: wiążą się najczęściej ze stosunkowo dużymi kosztami, inwestycjami, ogromnym wysiłkiem organizacji włożonym w tzw. zarządzanie zmianą i związanymi z tym wszelkimi ryzykami.

– Wracając do kraju, jakie kompetencje rozwinęliście po zakupie firm w Polsce?

– Marka Geis jest w Polsce nowa. Celem przejęcia polskich firm z branży TSL oraz kurierskiej było szybkie uzyskanie możliwości świadczenia wszystkich możliwych usług „z jednej ręki” i to nam się w pełni udało. Jesteśmy być może jedyną firmą z branży TSL w Polsce, która jako równie ważne, strategiczne dla portfolio oferowanych przez siebie usług, traktuje zarówno przewozy drobnicowe, całopojazdowe, dystrybucję paczek, logistykę kontraktową, jak również przewozy lotnicze i morskie.

– Czy dla Geis początek usług ekspresowych w Europie miał związek z akwizycją marki K-EX, czy to był konieczny ruch, aby zyskać polski rynek klientów w tym obszarze?

– Nie. Usługi kurierskie w Grupie Geis już wcześniej rozwinęły spółki w Czechach i na Słowacji. Polska jest trzecim krajem, w którym Grupa Geis posiada własną infrastrukturę dostosowaną do obsługi dostaw kurierskich.

Naturalną koleją rzeczy – ponieważ produkt kurierski we wszystkich tych trzech krajach posiada takie same standardy i funkcjonalności – mamy możliwość dostaw kurierskich np. pomiędzy Czechami a Polską czy Polską a Słowacją, co zwiększa naszą konkurencyjność na polskim rynku paczkowym. Sama akwizycja firmy świadczącej usługi kurierskie na rynku polskim była niezbędnym elementem w procesie pozyskiwania rynku kurierskiego w Polsce.

System dystrybucji paczek ma odmienną specyfikę niż np. system dystrybucji palet. Oczywiście pewne rozwiązania mogą być podobne, czy nawet wspólne, ale to, co kluczowe w branży kurierskiej, czyli rodzaj taboru, systemy sortowania paczek, tempo pracy kurierów, liczba wymaganych terminali dystrybucyjnych, systemy IT, dostawy do odbiorców prywatnych – jest na tyle specyficzne, że aby myśleć o sukcesie w dostawach kurierskich, należy mieć do dyspozycji oddzielny system, dlatego kupując firmę kurierską trzy lata temu, Grupa Geis zapewniła sobie posiadanie takiego systemu.

– Z punktu widzenia polskiego klienta, jaką przewagę może on uzyskać, współpracując z Geis? Jakie usługi, w jakich obszarach są obecnie dostępne w ofercie na terenie Polski, dając jednocześnie dostęp do rynków międzynarodowych?

– Odpowiedzi na to pytanie udzieliłem już poniekąd wcześniej: klienci mogą liczyć na kompleksową ofertę „z jednej ręki”: zaczynając od paczek, a kończąc na przesyłkach lotniczych i morskich. Po za tym, w niczym nie umniejszając naszej konkurencji, ponieważ jesteśmy na rynku polskim firmą dość młodą, to – mam wrażenie – że staramy się bardziej.

– Czy Polska jest nadal obiecującym rynkiem dla operatorów logistycznych i w którym kierunku potoczy się rozwój usług? Czego będziemy świadkami ze strony Geis?

– Tak, Polska jest wciąż rynkiem dużych możliwości. Wszyscy wiemy, jak rośnie rynek e-commerce, ale też sektor B2B ma się coraz lepiej. Myślę, że są dwie główne drogi: albo bardzo wąska specjalizacja dedykowana klientom czy branżom niszowym, albo możliwie jak najszersza paleta świadczonych usług, które to podejście wcale nie zwalnia operatora z utrzymywania wysokich standardów pracy.

Geis podąża tą drugą drogą – chcemy oferować jak najwięcej usług o wysokim standardzie, pokrywając tym samym całość zapotrzebowania tych klientów, którzy oczekują od operatora kompleksowej obsługi logistycznej, a z drugiej strony – dzięki tej samej kompleksowości i szerokiej palecie usług – wyjść również naprzeciw potrzebom jak największej liczby klientów oczekujących prostych, standardowych usług.

– Dziękuję za rozmowę.

Więcej aktualności

Wszystkie aktualności

Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć na stronie Polityka plików cookie
Zamknij